Jak już trenować, to porządnie!

Kategoria: Trening (Page 10 of 11)

Jak usystematyzować swój trening?

Właściwie na to pytanie chciałoby się odpowiedzieć prosto – „Weź się za siebie i trenuj regularnie”. Jednak wszyscy wiemy, że nie jest to takie proste.

Prawie każdemu zdarzyła się taka historia:

Grasz turniej i idzie Ci wyjątkowo marnie. Kończysz turniej z wynikiem dużo poniżej miejsca startowego i ze stratą kilkudziesięciu „oczek”.
Jeszcze przed ostatnią rundą sam siebie zapewniasz: „Po turnieju biorę się za szachy porządnie”. I tak rzeczywiście jest. Wracasz do domu. Bierzesz książkę, rozwiązujesz zadania.
Najpierw codziennie, po tygodniu jesteś przemęczony więc rozwiązujesz co drugi dzień. Po dwóch tygodniach masz już zadań „po dziurki w nosie”, więc robisz tydzień wolnego.
Tydzień przeradza się w dwa, a potem w trzy. Skutkiem tego jest kolejny słaby występ turniejowy.
W tym artykule przedstawię kilka porad, które pozwolą Ci uniknąć „słomianego zapału”!
Jak usystematyzować swój trening?
1.Plan długoterminowy
2.Plany krótkoterminowe
3.Cele tygodniowe
4.Wypadki losowe
5.Pracuj na czas!

1.Plan długoterminowy

Właściwie nie pomaga on w usystematyzowaniu treningu, raczej poprawia motywację, która jest niezwykle istotna dla ciągłości pracy!

O co konkretnie chodzi?

Chodzi o to, żeby wiedzieć na czym stoisz. Jeżeli Twoim planem długoterminowym jest osiągnięcie tytułu IM to już wiesz, że czeka Cię ciężka praca. Natomiast jeżeli Twoim planem jest zyskiwać 10 oczek na rok i dobrze się bawić na turniejach, to Twój plan treningowy będzie znacznie luźniejszy 🙂

Jak ustalić cel długoterminowy?

Sprawa jest prosta, należy sobie zadać pytania: Co chcę osiągnąć w ciągu dwóch, trzech lub nawet czterech lat?
Ważne jest to, aby cel był realny. Jeżeli masz ranking 1500 i Twoim celem jest osiągnięcie siły gry 2400 w cztery lata, to będzie raczej złudne marzenie, a nie cel 🙂

Co mi da posiadanie celu długoterminowego?

Ustalenie celu długoterminowego jest pierwszym krokiem do usystematyzowania treningów, ponieważ jeżeli wiesz czego pragniesz to jesteś w stanie oceniać swoje postępy lub korygować plan w razie ich braku.
Ranking elo jest tutaj niezwykłym ułatwieniem, ponieważ bardzo łatwo jest nam ocenić postępy, lub ich brak.
Ponadto cel długoterminowy łatwo jest rozbijać na cele krótkoterminowe, co pozwoli Ci ułożyć konkretny (np.tygodniowy) plan treningowy.

2.Plany krótkoterminowe

Jeżeli plan długoterminowy jest szczytem góry to plany krótkoterminowe są drogowskazami, które wyznaczają dalszą drogę!

Jak dowiedzieć się co powinienem trenować?

Tutaj sprawa jest dużo trudniejsza, dlatego rozwinąłem ją w dwóch artykułach:
Kiedy już będziesz wiedział co i jak powinieneś trenować to należy ustalić…

3.Cele tygodniowe

Czy muszą być tygodniowe?

Oczywiście nie, wszystko zależy od preferencji. Mi łatwo jest przewidzieć dostępną ilość wolnego czasu na konkretny tydzień, dlatego układam tygodniowe plany treningowe.
Jeżeli Twoje zajęcia odbywają się zawsze w tych samych godzinach, to możesz układać plan na dwa, trzy lub nawet cztery tygodnie.

Co powinienem trenować w tym tygodniu?

To możesz ustalić na podstawie planu krótkoterminowego. Np.Twoim planem na dany miesiąc jest rozwijać rozumienie gry pozycyjnej, końcówek i nauka Obrony Sycylijskiej.
Twój plan tygodniowy może wyglądać tak: przerabianie „Tajemnice gry pozycyjnej”, ćwiczenie teoretycznych końcówek z komputerem, analizowanie partii z „Eksperci przeciwko Sycylijskiej”.
Potem ustalasz kiedy i ile czasupoświęcisz na dane zagadnienie.

Jak kontrolować swoje tygodniowe postępy?

Najlepiej jest ustalić konkretne dni, w które zajmiesz się szachami, pomocnym narzędziem może być też trello.com.
Jest to narzędzie pozwalające nam stworzyć listę zadań, przydaje się nie tylko w planowaniu treningu szachowego, ale także w nauce i wielu, wielu innych dziedzinach.
Przykładowa, tygodniowa lista kontrolna:
Przykładowa, szczegółowa lista kontrolna:
Ja jednak preferuję pierwszy sposób. Dlaczego? Odpowiedź w dalszej części artykułu.

4.Pomijaj maksymalnie jeden dzień!

Wszyscy jesteśmy ludźmi i czasem zdarzają się wypadki losowe, przez które musimy ominąć jeden dzień.
Przykładowo: ustaliłeś treningi na poniedziałek, czwartek, sobotę i niedzielę.

Czy stanie się tragedia jeżeli ominiesz jeden dzień?

Zdecydowanie nie. Jeżeli jednak ominiesz czwartek, a potem sobotę to w niedziele już będziesz rozleniwiony i cały tydzień okaże się być straconym
Dlatego właśnie można opuszczaćmaksymalnie jeden dzień!

5.Pracuj na czas!

Większości nas kojarzy się to z grupką robotników, którzy mają „przerwę od przerwy” i marnymi efektami ich pracy.

Czy w treningu szachowym jest podobnie?

Według mnie nie, ponieważ jak mogliście zauważyć na pierwszym obrazku z tego artykułu ustaliłem sobie ile godzin tygodniowo chcę poświęcić na daną dziedzinę. (Nauczyciele zadbali jednak o to, żeby poświęcił więcej niż zakładałem…)

Dlaczego preferuję ten model pracy?

Ponieważ dzięki temu łatwiej jest mi ustalić tygodniowy plan treningowy. Najlepiej omówić to na przykładzie.
Załóżmy, że wiem, że w poniedziałek będę miał wolne dwie godziny.
Łatwiej mi będzie ustalić: w poniedziałek przez godzinę robię kombinacje i przez godzinę przerabiam „Graj jak arcymistrz”, niż: w poniedziałek zrobię 30 kombinacji i przerobię jeden rozdział książki. Dlaczego? Bo nie wiem, czy zrobienie 30 kombinacji zajmie mi godzinę, a może pół godziny?
Przez takie rozbieżności ciężko jest ustalić plan i ciężko jest wykorzystać czas w pełni.
Dlatego polecam „pracę na czas”!
Ktoś może mi jednak zwrócić uwagę: „jeżeli będę miał ustaloną ilość to łatwiej mi się jej trzymać, a jeżeli ustalę sobie czas to: przez pół godziny porobię kombinacje, przez pół godziny poprzeglądam internet, a przez kolejne pół pogadam przez telefon”.

Jak uniknąć tych rozpraszaczy?


Odpowiedź jest prosta, przed rozpoczęciem treningu wyłączcie internet i telefon. Wasza produktywność momentalnie wrośnie, a ustalony czas spożytkujecie na szachy w stu procentach!

Myślę, że zastosowanie tych pięciu punktów jest wystarczające, aby Wasza praca była systematyczna, a przez to maksymalnie efektywna!
Kto umie matować G+S? 🙂

Analiza partii – jak robić to samodzielnie?

Analiza partii jest niezwykle istotna dla szachowego rozwoju każdego zawodnika. Od poziomu początkującego, po poziom arcymistrzowski. Jednak większość szachistów odpuszcza ten temat, a to bardzo złe podejście!

Wyobraź sobie taką sytuację:

Są wakacje, dwa tygodnie temu wróciłeś z turnieju, myślisz sobie: „Chyba wreszcie czas na analizę”. Zaczynasz szukać blankietów.  

Jeden znajdujesz w tylnej kieszeni spodni, trzy w plecaku i kolejne trzy na biurku. Gdzie się podziały pozostałe dwa? Nie wiadomo. No ale jest aż siedem, zdecydowana większość!  

Zasiadasz więc przed komputerem, odpalasz Chessbase’a, zaczynasz wklepywać partię. Sprawdzasz teorię debiutu. Przychodzi Ci to z łatwością, dwa kliknięcia i już wiesz: w 10-tym ruchu drzewko debiutowe podpowiada Wa7! Dlaczego tak mówi? Szkoda zachodu, aby to roztrząsać, przecież już znasz teorię.  

Kontynuujesz „analizę partii”.   I nagle przychodzi załamanie.  

Dlaczego ja TO zagrałem? Przecież było tyle lepszych kontynuacji!  

Dlaczego? Jest to taka sama tajemnica jak dwa zaginione blankiety. Nigdy się już nie dowiesz, bo po prostu nie pamiętasz co Tobą wtedy kierowało.  

W podobny sposób przeglądasz kolejne trzy partie, reszty nie analizujesz, bo przecież wygrałeś.  

Ta krótka historyjka ma na celu pokazać błędy, które popełnia wielu szachistów w podejściu do analizy swoich partii.   Może to brzmieć zabawnie, ale jest to bardzo popularne podejście.

Mało tego – większość zawodników kompletnie „zlewa” ten temat. To jest oczywiście ogromny błąd, w końcu ze swoich partii możemy wyciągnąć mnóstwo istotnych informacji!  

Przyznam szczerze, że nie rozumiem tego podejścia – przecież każdy szachista chce grać lepiej…  

Dla tych, którzy dalej nie są przekonani prezentuję nagranie, w którym prezentuję dlaczego analiza partii (nawet cudzych!) jest niesamowicie pożyteczna:    

W tym artykule chcę przedstawić Wam jak taka analiza partii powinna, według mnie wyglądać. Oczywiście nie będą to rady tylko na podstawie moich własnych przemyśleń, ale też zaczerpnięte z książek J. Aagaarda, M.Dworeckiego, A.Jusupova i A. Yermolinskiego.  

Analiza partii z przeciwnikiem

Zanim przejdziemy dalej chciałbym nadmienić, że najbardziej pouczająca może być analiza z oponentem. W ten sposób będziecie w stanie skonfrontować swoje pomysły i odczucia na temat partii.

Według mnie jest to świetny sposób na doskonalenie szachowego rzemiosła, a nawet pewien wyraz kultury szachowej – kiedyś analiza była popartiowym obowiązkiem każdego, eleganckiego szachisty.

Przyznam szczerze, że sam mam w tym temacie braki (czasem po partii jestem wkurzony i wolę jak najszybciej opuścić salę gry), ale staram się z tym walczyć!

Dodatkowy plus jest taki, że przy analizie będziesz w stanie nawiązać nowe znajomości, a nawet przyjaźnie – a to w karierze szachisty niezbędna kwestia. Bez „koneksji” nie ma lig i sponsorowanych wyjazdów na turnieje (tzw. „warunków”).

Jak analizować?

  • przygotowanie -sprawdzenie teorii debiutu
  • samodzielna analiza
  • sprawdzenie swoich rozważań z silnikiem
  • wpisanie partii do komputera  

Zacznijmy od tego, kiedy analiza powinna się rozpocząć? Najpóźniej wieczorem po rozegraniu partii. Zapewne zaskoczyło Was to stwierdzenie, ale jest w nim więcej logiki niż się wydaje.  

Na pewno macie świadomość, że Wasza pamięć jest ulotna. Sposób na zapamiętanie wątpliwości jakie mieliście podczas partii jest prosty. Należy je zapisać, na kartce, lub na odwrocie blankietu.  

Kolejnym istotnym elementem analizy jest zużyty czas. Jeżeli nie macie nawyku zapisywania czasu po każdym posunięciu (tak jak ja) to po partii zaznaczcie na blankiecie moment kiedy zaczął się niedoczas, oraz momenty, w których zużyliście znaczną ilość czasu.  

Teraz już wiecie kiedy analiza partii powinna się zacząć, pozostaje pytanie…  

Jak analizować?

Zanim odpowiem dokładnie, to mała porada dla leniuchów. Wiem, że nie każdy szachista chce podchodzić do tematu „na poważnie”. Większość chce się po prostu zabawić grając w ciekawą planszówkę.

Dla takich zawodników mam:

-1. Droga na skróty

Strona chess.com jakiś czas temu udostępniła możliwość szybkiej analizy partii z wykorzystaniem programu. Nie jest to ideał (w końcu maszyna nie wyjaśni nam co poszło nie tak), ale „lepszy rydz niż nic”.

Można przeprowadzić taką szybką analizę partii i zastanowić się nad momentami, w których zostały popełnione jakieś grubsze błędy – zawsze jakaś nauka na przyszłość.

Po rozegraniu partii na chess.comie (polecam granie tempem 15’+10”!). Po prostu klikasz opcję analizy:

analiza partii na chess.com

Następnie Twoja partia zostanie przepuszczona przez algorytm i zobaczysz coś takiego:

analiza partii na chess.com - funkcje
  1. Wskazania silnika – tutaj możesz zobaczyć jak rozwijała się przewaga w danej partii – łatwo tutaj wypatrzeć, kiedy został popełniony jakiś duży błąd
  2. Kluczowe momenty – program stara się wychwycić najważniejsze momenty – warto je przemyśleć
  3. Książka debiutów – tutaj sprawdzisz jak dany wariant należy rozgrywać

Oczywistym jest, że taka analiza partii to zaledwie marna imitacja, ale jest to dobry wybór dla szachistów, którzy nie chcą poświęcać na to zbyt dużo czasu, lub nie mają funduszy na analizę partii z trenerem.

Minusem jest to, że jest to opcja dla użytkowników premium (najtańsze członkostwo na chess.com to koszt 20zł/miesiąc, lub 10zł/miesiąc przy rozliczeniu rocznym). Funkcję, którą opisałem wyżej znajdziesz tutaj.

Teraz czas przejść do zabawy na poważnie!

Analiza partii na poważnie

0.Przygotowanie

Najpierw należy przygotować sobie stanowisko pracy oraz zarezerwować przynajmniej 30 minut na analizę jednej partii.   Co rozumiem przez stanowisko pracy? To chyba oczywiste – szachownicę (nie wirtualną!).  

Jeżeli spodobał Wam się pomysł zawarty w moim poprzednim artykule (link). To przed rozpoczęciem właściwej analizy wypiszecie wszystkie swoje potencjalne słabości i przyporządkujcie im odpowiednie symbole (np.A1, A2, A3 itd.).

Po co? O tym w dalszej części artykułu.   Po przygotowaniach czas na analizę właściwą, którą podzieliłem na cztery punkty:  

1.Sprawdzenie teorii debiutu

Tutaj wykorzystamy swoje notatki, które zrobiliśmy jeszcze w czasie trwania turnieju. Należy rozwiać wszelkie wątpliwości debiutowe jakie mieliśmy podczas grania partii.  

Może się tak zdarzyć, że udało Ci się zagrać prawidłowo mimo nieznajomości teorii. Jeżeli tak się zdarzyło to i tak nie zwalniaj się z tego punktu! Ponieważ nie chodzi tylko o zaznajomienie się z ruchami, ale także z ideami, które za nimi stoją!

  Skąd czerpać wiedzę na temat debiutu? Jeżeli jesteś początkującym graczem to „Szybki kurs debiutów” w zupełności wystarczy (opisałem polecane książki tutaj). Jeżeli Twój poziom jest wyższy należy czerpać wiedzę z książek specjalistycznych (skupiających się tylko na danym debiucie) lub komentowanych partii arcymistrzów.   Więcej na temat pracy nad debiutami napisałem w gościnnym artykule na infoszachu.

Po analizie fazy debiutowej czas na kolejny punkt:  

2.Samodzielna analiza

Co jest tutaj najistotniejsze? Należy ją przeprowadzić na szachownicy (powtarzam: niewirtualnej!).   Właściwie nie ma w tym punkcie nic nadzwyczajnego, należy ponownie zastanowić się nad wszystkimi wątpliwościami, które zapisaliśmy w notatkach i spróbować dojść do konkretnych wniosków.  

Czy ruch, który zagraliśmy w partii był tym właściwym? Może należało wybrać inną możliwość?   Czy plan, który wybraliśmy był optymalny? Dobrze ocenialiśmy pozycję? Doceniliśmy możliwości przeciwnika? Czy wyczuliśmy wszystkie momenty krytyczne w partii? ___________________________________________________________________

D.Czerw – J.Sroka

Przykład analizy partii Czerw - Sroka

1.Posunięcie białych. Czy potraficie znaleźć najlepszą kontynuację w tym momencie krytycznym? (Rozwiązanie na końcu artykułu) ___________________________________________________________________  

Kiedy już wydobyliśmy z pozycji wszystko co mogliśmy wydobyć i nic nowego nam już do głowy nie przychodzi czas na…  

3.Sprawdzenie swoich rozważań z silnikiem komputerowym

Analiza z programem szachowym ma ogromny minus, komputer nie jest w stanie pokazać użytkownikowi planu gry, słabych/silnych pól lub figur.   Komputer niesie jednak niewyobrażalną pomoc jeżeli chodzi o niespodziewaną taktykę!

Więc dzięki krzemowemu przyjacielowi znajdziemy możliwości, których wcześniej kompletnie nie widzieliśmy. Oraz możemy rozwiać wątpliwości, z którymi nie poradzimy sobie samodzielnie.

Spróbujcie zastanowić się nad tym przykładem:

Analiza partii w wykonaniu Jacoba Aagaarda

2.Posunięcie białych   Jest to pozycja z partii Aagaard-Turow, którą autor „Tajemnic gry pozycyjnej” wnikliwie przeanalizował ze swoim przeciwnikiem.

Żaden z zawodników nie zdołał znaleźć uderzenia taktycznego w momencie przedstawionym na diagramie. Tutaj z pomocą przyszedł fritz i znalazł rozwiązanie (zostało ono podane na końcu artykułu).  

Tak jak widać z powyższego przykładu, cyfrowy kibic jest bardzo pomocny, ale należy korzystać z niego „z głową”.

4.Wpisanie partii do komputera

Założenie bazy z własną twórczością jest ciekawym pomysłem dla każdego szachisty. Jednak nie chodzi tutaj tylko o sentyment do stworzonego dzieła (jakim z pewnością jest partia szachów!), ale także o cele treningowe.  

Tak jak pisałem na początku artykułu należy wypisać wszystkie swoje potencjalne słabości na kartce i przyporządkować im odpowiednie symbole (np.A1, A2, A3 itd.).   W czasie przepisywania partii do komputera pozostaje przy każdym popełnionym błędzie dodać odpowiadający mu symbol.  

Przykładowo, w mojej partii D.Czerw-K.Khamidov  

blank

po ruchu Sc6? dodałem symbol A1 (u mnie oznacza on : „niedokładne liczenie wariantów”).  

Błędy mogą być także powodowane względami psychologicznymi, nad którymi także należy pracować.   Np. jeżeli dany zawodnik ma problem z podejmowaniem ryzykownych decyzji, mimo, że wydają mu się one prawidłowym wyborem, to oznacza, że cierpi na brak pewności siebie. A uświadomienie sobie tego problemu i walka z nim pomoże mu zarówno w sferze czysto szachowej jak i życiowej!

Wiadomo, że nie wypisuję tych błędów tylko po to, żeby się nad sobą użalać.

Na koniec analizy partii z jednego turnieju należy podliczyć, które symbole błędów pojawiały się najczęściej. Wskazują one na dziedziny, których trening powinien być priorytetowy.   Ten na pierwszy rzut oka skomplikowany plan analizy staje się prosty i logiczny już po przeanalizowaniu partii z jednego turnieju.   Pozostaje tylko zdobyć wiedzę o tym jak efektywnie trenować!

Rozwiązania:

  1. 1.g4! Hh4 2.Hf3 z przewagą białych
  2. 1.Wxe6 Hxe6 (1…fxe6 Hg6+ +-) 2.Gxf6 Gxf2+ 3.Kh1 Hg4 4.He4+ i białe mają pewną przewagę

Książki na temat analizy partii, które gorąco polecam:

„The Road to Chess Improvement” – Alex Yermolinsky – książka, w której autor pokazuje własny dorobek szachowy, jednak warto przede wszystkim zwrócić uwagę na metodyczne podejście do analizy własnych partii oraz do wyciągania z nich kapitalnych wniosków.   Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy chcieliby zobaczyć perfekcyjną pracę nad własną twórczością szachową.  

„Szkoła przyszłych mistrzów” – M.Dworecki i A.Jusupov – seria, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, genialna metodyka, masa cennych porad.  

Jeżeli przychodzą Wam na myśl jeszcze jakieś, godne polecenia tytuły, to piszcie w komentarzach!   Zachęcam też do dyskutowania nad proponowanym przeze mnie systemem analizy własnych partii oraz do stworzenia własnego!

Jeżeli nurtują Was jakieś tematy, o których chcielibyście poczytać to piszcie w komentarzach!  

Bibliografia: „Tajemnice gry pozycyjnej” – Jacob Aagaard  

« Older posts Newer posts »

© 2026 Dawid szachuje

Theme by Anders NorenUp ↑