Dawid szachuje

Jak już trenować, to porządnie!

Kategoria: Luźne wpisy

3 rzeczy, które mówiła mama i miała rację!

Dzisiaj obchodzimy Dzień Matki, dlatego postanowiłem zrobić małe zestawienie. Każda mama ma swoje kultowe powiedzonka, część z nich się sprawdza, a część nie. Pewnie mógłbym wymienić spokojnie kilkadziesiąt, ale dzisiaj odniosę się do trzech, które mają związek z szachami.

1. “Jak już coś robisz, to rób porządnie!”

Pewnie wspominałem o tym na jakimś streamie, ale nie bez powodu ta sentencja znajduje się na głównej stronie mojego bloga. Muszę przyznać, że byłem przeraźliwie leniwym dzieckiem (jak na moje dzisiejsze standardy), a jak wiemy w szachach nie ma sukcesów bez regularnej i systematycznej pracy.

Przez większą część mojej kariery szachowej miałem regularne zajęcia z trenerem dwa razy w tygodniu, które były moim głównym treningiem. Mogę śmiało stwierdzić, że gdyby nie one to zapewne zatrzymałbym się na poziomie drugiej lub pierwszej kategorii. Niestety, ale mój trening samodzielny pojawiał się najczęściej jedynie wtedy, kiedy dostawałem solidne lanie na turnieju…

Można sobie gdybać, ale zapewne gdybym zrozumiał, że “mama miała rację” wcześniej to teraz walczyłbym o GM-a, zamiast o IM-a 😉

Więc prosta porada, szczególnie dla młodych szachistów – jeżeli mama mówi, że “bez pracy daleko nie zajdziesz” to ma rację!

2. “Szachy są ważne, ale nauka jest najważniejsza!”

Prawdą jest, że zawodowym graczem zostaje może 1 osoba z rocznika. Najpewniej ma to związek z punktem pierwszym, ale jednak ryzykownie byłoby odpuścić wszystko inne i skupić się na szachach.

Może to zabrzmieć podejrzanie z ust gościa, dla którego szachy stały się sposobem na życie, ale rzeczywiście wydaje mi się, że nauka to podstawa.

Zapewne znajdzie się paru delikwentów, którzy stwierdzą: “eee tam, a na co mi to! W życiu i tak do niczego mi się całki nie przydadzą!”. Prawda, chociaż nie do końca – nigdy nie wiesz co Ci się w życiu przyda, więc lepiej wiedzieć więcej niż mniej.

Mnie zawsze widziano w jakimś “inżynierskim” zawodzie, ponieważ dobrze ogarniałem matmę, fizykę ale miałem spore problemy z językami obcymi i naszym rodzimym.

Co zabawne teraz pracuję dla zagranicznej firmy, gdzie “bez angielskiego ani rusz” oraz masowo produkuję tłumaczenia/nagrania i artykuły!

A z matmy najczęściej korzystam porównując ceny w sklepie…

3. “Wyszedłbyś na dwór!”

Nie ukrywam, że od lat jestem maniakiem komputerowym. Myślę, że spokojnie można liczyć moje godziny spędzone przed monitorem w tysiącach, jeśli nie dziesiątkach tysięcy.

Metin2, Plemiona, Cywilizacja, Ogame, Lol, Twierdza, Heroes – mogę tak wymieniać bez końca. Gdybym tylko przeznaczył połowę czasu, który zmarnowałem na granie, na trening to pewnie byłbym już w okolicach 2700.

A gdybym chociaż przeznaczył połowę tego czasu na jakiś inny sport to pewnie byłbym w okolicach 2500 😉

Niestety, ale dopiero teraz ogarnąłem, że to “wychodzenie na powietrze” nie jest takim głupim pomysłem. (Od czasu zostania zawodowym trenerem przytyłem już 10kg…) “Mądry Polak po szkodzie”.

Ciekawe jakie jeszcze porady mamy okażą się prawdą, aktualizacja za rok 😉

Niezbędnik szachowego trenera, czyli jak zniechęcić ucznia?

Jeżeli jesteś trenerem szachowym to koniecznie przeczytaj ten wpis. Najlepiej kilka razy. Tak dla pewności.

Nauczanie to nieprosta sprawa. Dowodów nie trzeba daleko szukać – uczniowie najczęściej narzekają na pedagogów. A naprawdę rzadko ich chwalą. Dlaczego tak jest? Najpewniej dlatego, że większość nauczycieli (z którymi miałem styczność!) wybrało ten zawód z przymusu, a nie z powołania 🙂

Ale Ciebie to nie dotyczy, prawda? Jesteś trenerem. Zamieniłeś swoje hobby w zawód!

6 sposobów na zniechęcenie ucznia do szachów

Twój uczeń jakiś czas temu rozpoczął swoją przygodę z szachami. W jaki sposób możesz go poprowadzić dalej? W żadnym wypadku nie dawaj mu trudnych zadań! Przecież nie chcemy, żeby się męczył. Zajęcia będą łatwe i przyjemne, a młody szachista będzie zadowolony z setek rozwiązanych zadań.

Wszyscy wygrywają! No przynajmniej na zajęciach.

Co jednak zrobimy z uczniem, który dopiero poznaje szachy? Na pierwszych zajęciach koniecznie pokaż mu studia Kaspariana – przecież są takie piękne i ciekawe. Dodatkowo warto będzie zacząć poznawać teorię debiutów. Może Najdorf na dobry początek?

Twój uczeń wychodzi z zajęć z nietęgą miną? To oznaka, że dobrze spełniłeś swój obowiązek, a na efekty treningu nie trzeba będzie długo czekać!

Niestety, ale uczniom zdarzają się błędy. Podstawki, niedoliczenia, przeoczenia i najbardziej niewybaczalne – zapomnienie wariantu debiutowego. Pamiętaj nie możesz dać mu zapomnieć, że zrobił źle! Jeżeli jesteście na turnieju to w czasie kolacji przypominaj mu jak durny ruch zagrał. A na śniadaniu przed kolejną partią dokładnie wyjaśnij mu co myślisz o jego występie z poprzedniego dnia. Nie bój się skorzystać z “dosadnych” słów! Przecież specjalnie na takie okazje je wymyślono!

Uczeń przegrał kolejną partie popełniając te same błędy? Koniecznie powtórz “kurację”. I pamiętaj łzy są oznaką, że w końcu wszystko do niego dotarło!

Czasami zdarza się, że naszemu podopiecznemu brakuje umiejętności, aby wygrywać partie. Ale przecież na wszystko znajdzie się sposób! Koniecznie naucz ucznia mocnego uderzania w zegar – niech zniszczy przeciwnika psychologicznie!

Sędzia reaguje, bo szkoda mu zegara? Niech Twój uczeń kopie przeciwnika pod stołem – nikt mu niczego nie udowodni!

Dzwonisz do mamy Kuby, aby umówić zajęcia i okazuje się, że młody nie ma czasu, bo zapisał się na siatkówkę? Nic z tych rzeczy! Szachy to esencja życia. Reaguj szybko – nie możesz pozwolić, aby cokolwiek odciągało Kubę od szachów. Na pewno pomocne będzie wygarnąć rodzicowi jak źle traktuje swoje dziecko.

Rodzice kończą z Tobą współpracę? Koniecznie zgłoś to odpowiednim służbom, przecież ci rodzice robią dziecku krzywdę tą siatkówką!

Powiedzmy, że udało Ci się utrzymać dłuższą współpracę z uczniem, a nawet udało się wam awansować do MP. Koniecznie już trzy miesiące wcześniej rozpocznijcie przygotowania psychologiczne. Na każdych zajęciach przypominaj mu jak ważny jest to turniej. W czasie zawodów konieczne będzie przygotowanie mentalne do partii. Uświadom podopiecznego jak bardzo będziesz niezadowolony, jeżeli nie wygra!

Uczeń trzęsie się ze stresu przy partii? Ale dzisiaj te dzieciaki są mało odporne psychicznie…

To już wszystkie moje porady! Komu uda się wymienić wszystkie błędy pedagogiczne w komentarzu? 😛

 

 

 

© 2019 Dawid szachuje

Theme by Anders NorenUp ↑

FreshMail.pl