<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Główne grzechy organizatora	</title>
	<atom:link href="https://www.dawidszachuje.pl/glowne-grzechy-organizatora/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dawidszachuje.pl/glowne-grzechy-organizatora/</link>
	<description>Jak już trenować, to porządnie!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Mar 2019 17:29:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Artur Chowaniec		</title>
		<link>https://www.dawidszachuje.pl/glowne-grzechy-organizatora/#comment-327</link>

		<dc:creator><![CDATA[Artur Chowaniec]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Mar 2019 17:29:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dawidszachuje.pl/?p=527#comment-327</guid>

					<description><![CDATA[Raz jeden sędzia zapytał mnie jak ma zareagować gdy zawodnik (kibic) zgłasza, że na stoliku leży telefon (wyłączony). Odpowiedziałem, że zgodnie z przepisami jeśli telefon należy do zawodnika grającego (a należał) to sędzia powinien przerwać partie i wpisać porażkę. Na co sędzia stwierdził, że wtedy powinienem ukarać wszystkich, którzy w trakcie partii rozmawiają z kibicami (np. mnie, gdy kolega poinformował, że idzie coś zjeść i że jak zacznie się kolejna runda to żebym po niego zadzwonił). Jak już karać wszystkich to po równo.

Zasady są po to żeby ich przestrzegać i ja staram się tych zasad trzymać. Jeśli jednak sędzia chce być &quot;bardziej święty od papieża&quot; to z moich obserwacji wynika, że później zawodnicy niechętnie grają w takich turniejach. Oczywiście nie chodzi mi o zawody wysokiej rangi typu mistrzostwa Polski czy województwa.

Co do wspomnianego turnieju, gdzie wyszedłem kupić wodę, był to turniej klasyczny do elo 2100 w Serbii. Grałem z juniorem, nie miałem większych szans na dobry wynik w turnieju, urwałem 0,5pkt zawodnikowi z czołówki, bo się w końcówce pomylił, a zająłem miejsce w okolicach połowy tabeli. W partii wykonałem kilka ruchów i poszedłem kupić wodę, i od razu wróciłem, telefonu nawet przy sobie nie miałem. Podobnie wcześniej w Hiszpanii, ale tu fakt, trochę przegiąłem, bo wyszedłem na 15 minut zjeść śniadanie ;D 

---

Spóźnienia w rozpoczęciu rundy. Jako zawodnika też mnie to irytuje, zwłaszcza jak się spieszę na turniej, a później się okazuje, że spokojnie mogłem przyjechać po czasie. Tylko co jako organizator mam zrobić gdy wybije &quot;godzina zero&quot; a w kolejce stoi wiele osób? Większość z nich była na czas, tylko utknęli w kolejce. Jeśli potwierdzenie zapisów jest od godziny 9:00 do 9:30, a większość ustawia się w kolejce o 9:25, to karać za to, że nie ustawili się w kolejce o 9:00?

---

Wyjaśnianie przepisów. Kiedy zaczynałem sędziować umieszczałem w serwisie turniejowym zbiór najważniejszych przepisów i moją interpretację. Szybko jednak zrozumiałem, że większość osób tego nie czyta. Dodatkowo taka &quot;własna&quot; interpretacja może potem prowadzić do wielu nieporozumień. Niemniej jednak uważam, że warto wspomnieć o najważniejszych przepisach (dotknięta idzie, postanowiona stoi, gramy jedną ręką i tą samą ręką przełączamy zegar, &quot;pijana&quot; wieża (odwrócona do góry nogami) jest wieżą a nie hetmanem itp.). To co mi doszło na ostatnim turnieju, to warto poinformować zawodników aby nie podpowiadali, aby w trakcie partii nie tłumaczyli przepisów gry. Zdarzyło się bowiem, że w końcówce król+wieża+skoczek vs król+wieża strona materialnie słabsza pytała od kiedy się liczy &quot;reguła 50 ruchów&quot; i zaraz kibice zaczęli tłumaczyć.

***

Sytuacja, o której wspomniał TP (TT) była nietypowa, ponieważ w danej chwili sędziego nie było na sali gry. Po zgłoszeniu turnieju do FIDE okazało się, że sędzia nie będzie przez cały czas obecny, turniej miał zostać odwołany, ale zawodnicy bardzo chcieli zagrać, a tempo dodawane więc większość problemów odpada. Na jeden dzień udało się znaleźć zastępstwo, jednak drugiego dnia sędzia nie był obecny podczas jednej rundy, przy czym doszło do wspomnianej sytuacji. Osobiście miałem kilka razy sytuacje, że zawodników (i to nawet dobrych znajomych) upominałem. Niby się uciszyli, ale po chwili znowu zaczęli dyskutować (analizować).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Raz jeden sędzia zapytał mnie jak ma zareagować gdy zawodnik (kibic) zgłasza, że na stoliku leży telefon (wyłączony). Odpowiedziałem, że zgodnie z przepisami jeśli telefon należy do zawodnika grającego (a należał) to sędzia powinien przerwać partie i wpisać porażkę. Na co sędzia stwierdził, że wtedy powinienem ukarać wszystkich, którzy w trakcie partii rozmawiają z kibicami (np. mnie, gdy kolega poinformował, że idzie coś zjeść i że jak zacznie się kolejna runda to żebym po niego zadzwonił). Jak już karać wszystkich to po równo.</p>
<p>Zasady są po to żeby ich przestrzegać i ja staram się tych zasad trzymać. Jeśli jednak sędzia chce być &#8222;bardziej święty od papieża&#8221; to z moich obserwacji wynika, że później zawodnicy niechętnie grają w takich turniejach. Oczywiście nie chodzi mi o zawody wysokiej rangi typu mistrzostwa Polski czy województwa.</p>
<p>Co do wspomnianego turnieju, gdzie wyszedłem kupić wodę, był to turniej klasyczny do elo 2100 w Serbii. Grałem z juniorem, nie miałem większych szans na dobry wynik w turnieju, urwałem 0,5pkt zawodnikowi z czołówki, bo się w końcówce pomylił, a zająłem miejsce w okolicach połowy tabeli. W partii wykonałem kilka ruchów i poszedłem kupić wodę, i od razu wróciłem, telefonu nawet przy sobie nie miałem. Podobnie wcześniej w Hiszpanii, ale tu fakt, trochę przegiąłem, bo wyszedłem na 15 minut zjeść śniadanie ;D </p>
<p>&#8212;</p>
<p>Spóźnienia w rozpoczęciu rundy. Jako zawodnika też mnie to irytuje, zwłaszcza jak się spieszę na turniej, a później się okazuje, że spokojnie mogłem przyjechać po czasie. Tylko co jako organizator mam zrobić gdy wybije &#8222;godzina zero&#8221; a w kolejce stoi wiele osób? Większość z nich była na czas, tylko utknęli w kolejce. Jeśli potwierdzenie zapisów jest od godziny 9:00 do 9:30, a większość ustawia się w kolejce o 9:25, to karać za to, że nie ustawili się w kolejce o 9:00?</p>
<p>&#8212;</p>
<p>Wyjaśnianie przepisów. Kiedy zaczynałem sędziować umieszczałem w serwisie turniejowym zbiór najważniejszych przepisów i moją interpretację. Szybko jednak zrozumiałem, że większość osób tego nie czyta. Dodatkowo taka &#8222;własna&#8221; interpretacja może potem prowadzić do wielu nieporozumień. Niemniej jednak uważam, że warto wspomnieć o najważniejszych przepisach (dotknięta idzie, postanowiona stoi, gramy jedną ręką i tą samą ręką przełączamy zegar, &#8222;pijana&#8221; wieża (odwrócona do góry nogami) jest wieżą a nie hetmanem itp.). To co mi doszło na ostatnim turnieju, to warto poinformować zawodników aby nie podpowiadali, aby w trakcie partii nie tłumaczyli przepisów gry. Zdarzyło się bowiem, że w końcówce król+wieża+skoczek vs król+wieża strona materialnie słabsza pytała od kiedy się liczy &#8222;reguła 50 ruchów&#8221; i zaraz kibice zaczęli tłumaczyć.</p>
<p>***</p>
<p>Sytuacja, o której wspomniał TP (TT) była nietypowa, ponieważ w danej chwili sędziego nie było na sali gry. Po zgłoszeniu turnieju do FIDE okazało się, że sędzia nie będzie przez cały czas obecny, turniej miał zostać odwołany, ale zawodnicy bardzo chcieli zagrać, a tempo dodawane więc większość problemów odpada. Na jeden dzień udało się znaleźć zastępstwo, jednak drugiego dnia sędzia nie był obecny podczas jednej rundy, przy czym doszło do wspomnianej sytuacji. Osobiście miałem kilka razy sytuacje, że zawodników (i to nawet dobrych znajomych) upominałem. Niby się uciszyli, ale po chwili znowu zaczęli dyskutować (analizować).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
