Dawid szachuje

Jak już trenować, to porządnie!

Page 2 of 7

Co każdy klub szachowy powinien mieć?

W Polsce działa całe mnóstwo klubów szachowych. Niektóre radzą sobie lepiej, inne gorzej. Co sprawia, że niektóre z nich działają przez dziesięciolecia, a inne rozpadają się po kilku latach? Postaram się odpowiedzieć na to i wiele innych pytań w tym artykule!

Przede wszystkim powinniśmy sobie zadać pytanie – jaki jest cel naszego klubu? Inaczej będzie działał klub złożony z pasjonatów, którzy lubią się spotkać i pograć w szachy (czasem wyskoczyć na ligę), a inaczej klub, który jest nastawiony na szkolenie.

Myślę, że o pierwszym rodzaju klubu nie jestem w stanie zbyt dużo powiedzieć – klub będzie działał tak długo jak pasjonaci będą mieli ochotę na wspólne partyjki szachów.

W tym artykule skupię się na ośrodkach, które chcą szkolić swoich członków, bo uważam, że tylko takie kluby są w stanie przetrwać próbę czasu. Dlaczego? O tym w dalszej części tego wpisu.

Ten tekst zdecydowałem się podzielić na kilka części:

  1. Szkolenie
  2. Sprzęt
  3. Funkcje
  4. Integracja

Szkolenie zawodników – juniorzy

Zaczynam od najważniejszego – juniorzy wnoszą dużo dobrego do klubu. Przede wszystkim (przy odpowiednim szkoleniu) sukcesy, które mogą być sporym atutem przy załatwianiu wsparcia finansowego od sponsorów/lokalnych władz.

Poza tym za juniorami stoją rodzice, którzy często stają się działaczami klubu. Dodatkowo juniorzy często udzielają się w klubie nawet po skończeniu 18-tu lat i wejściu w wiek seniora 🙂

Jak widać na starcie mamy dużo pozytywów, więc co powinniśmy zrobić, aby nasz klub zdobywał (i utrzymywał!) nowych rekrutów?

Szkolenie powinno przebiegać stopniowo:

  1. Grupa początkująca – najliczniejsza, tutaj adepci poznają zasady poruszania się figur, rozgrywają swoje pierwsze partie. Zajęcia powinny być prowadzone przez instruktorów w szkołach (np. przez program „Edukacja przez Szachy w Szkole”) i przedszkolach. Ważne jest to, że instruktorzy nie muszą być szachowymi „fachowcami”. Wystarczy, że mają dobre podejście, potrafią zaciekawić dzieciaki i nauczyć podstaw. Nie ukrywajmy, zdecydowana większość z nich odpuści szachy po roku lub po kilku miesiącach. Co powinniśmy zrobić z tymi, którzy ewidentnie mają „smykałkę” i chcą rozwijać się dalej?
  2. Grupa początkująco-zaawansowana – tutaj trafiają dzieciaki, które po szkolnych/przedszkolnych zajęciach mają chęć na „coś więcej”. To jest ich pierwszy kontakt z klubem. Zajęcia powinny być prowadzone przez lepszych instruktorów, czyli takich, którzy sami posiadają sporą wiedzę (okolice silnej drugiej/pierwszej kategorii). Na takich zajęciach uczniowie poznają bardziej zaawansowane tajniki szachów i rozgrywają swoje pierwsze turnieje. Ważne jest to, żeby instruktor nie sugerował się wiekiem i odsyłał do wyższej grupy zawodników, którzy robią szybkie postępy.
  3. Grupa zaawansowana – najmniej liczna. Tutaj trafiają dzieciaki, które chcą się rozwijać „na poważnie”, czyli grać w turniejach i celować w Mistrzostwa Polski. Trener tej grupy powinien wiedzieć sporo (okolice kandydata na mistrza lub więcej). W tej grupie trening jest systematyczny i dobrze przemyślany. A zawodnicy regularnie dostają zadania do samodzielnego rozwiązania i trenują regularnie w domu.
  4. Trening indywidualny – ważne jest, aby klub miał zaprzyjaźnionego trenera (lub kilku), którzy będą współpracowali z zawodnikami sam na sam. Niestety, ale zajęcia grupowe nigdy nie będą tak efektywne jak trening indywidualny.

Oczywiście ilość grup zależy od wielkości miejscowości i wielu innych czynników. Istotne jest, aby pamiętać, że grup początkowych powinno być bardzo dużo, ponieważ do grup zaawansowanych „przetrwa” niewielka ilość dzieci.

Co zrobić z „rekrutami”, którzy zostali nauczeni szachów poza klubem? Jeden z instruktorów powinien ocenić umiejętności nowego członka klubu i przydzielić go do grupy odpowiadającej jego umiejętnościom.

Jak powinny wyglądać zajęcia:

  1. Regularność – zajęcia muszą się odbywać przynajmniej raz w tygodniu, grupa zaawansowana przynajmniej dwa razy w tygodniu. Tylko regularny trening przynosi efekty
  2. Pedagogiczne podejście – dzieci oceniają przedmiot po nauczycielu – jeżeli nauczyciel będzie „wredny” to uczeń znienawidzi szachy.
  3. Plan – tematyka zajęć nie może być losowa, trener/instruktor powinien zaplanować zajęcia w dopasowaniu do poziomu i problemów danej grupy. Oczywiście nie chodzi mi o planowanie 2 lata w przód. Miesiąc zdecydowanie wystarczy 🙂
  4. Zdrowa rywalizacja
  5. Trudność – uczniowie powinni kończyć zajęcia zmęczeni, ale zadowoleni!

Co dobrego przynoszą regularne spotkania:

  1. Podwyższenie poziomu gry – dzieciaki zaczynają odnosić sukcesy, które je motywują do dalszej pracy
  2. Integracja – zawodnicy poznają się, dzięki czemu nawiązują nowe przyjaźnie i wzajemnie motywują do trenowania
  3. Spełnianie celu – klub działa!

Szkolenie zawodników – seniorzy

Istnieją ludzie, którzy nauczyli się szachów „za dzieciaka” i np. na emeryturze decydują się do szachów wrócić. Warto przemyśleć zorganizowanie otwartych spotkań dla takich zawodników. Zwykłe „pogranie” blitza, może mały wykład – to wystarczy, aby ich zaktywizować. A każdy działacz szachowy jest dla klubu na wagę złota!

Sprzęt

Żaden klub nie będzie działał bez odpowiednich przyrządów! Co każdy klub powinien mieć:

  1. Odpowiednia ilość szachownic i bierek
  2. Odpowiednia ilość zegarów
  3. Salka klubowa – ze stołami, magazynkiem. Przydatne też (szczególnie w szkoleniu) będzie miejsce na rzutnik.
  4. Strona internetowa – na niej powinny być zamieszczane informacje o sukcesach zawodników i innej działalności klubu (szczególnie istotny jest terminarz zajęć!).
  5. Biblioteka szachowa – z możliwością korzystania/wypożyczania przez zawodników. Według mnie koszta są niewielkie (wystarczy, że każdy instruktor da od siebie kilka książek, które „zalegają” mu na półce – dobrze wiemy, że każdy ma takie książki szachowe :P), a zyski ogromne.
  6. Klubowy samochód – jest to spory wydatek, ale warto pomyśleć o zakupie chociaż 9-cioosobowego samochodu. Daje to dużo możliwości i ułatwia organizację wszelkiego rodzaju wyjazdów.

Dzięki takiemu zapleczu klub będzie mógł działać (i się rozwijać!) bez przeszkód. Napisałem „odpowiednia” ilość, ponieważ wszystko zależy od wielkości klubu.

 

Funkcje

Klub to przede wszystkim ludzie. Jest kilka wręcz niezbędnych do obsadzenia stanowisk:

  1. Skarbnik – każdy klub obraca mniejszymi lub większymi sumami. Zawsze będzie potrzebna osoba, która dopilnuje spraw finansowych. (I nie dopuści do zadłużenia się klubu! :P)
  2. Prezes – klub działa na wielu płaszczyznach i zawsze potrzebna będzie osoba, która będzie w stanie tym wszystkim zarządzać. Dodatkowo prezes pełni też funkcję reprezentatywną, walczy o dotacje i szuka dla klubu możliwości rozwoju.
  3. Instruktorzy (na różnych poziomach) – bez szkoleniowców klub nie będzie w stanie się rozwijać. Ważne jest to, aby każdy instruktor był dobrym pedagogiem i wiedział, kiedy przekazać zawodnika do wyższej grupy.
  4. Zaprzyjaźnieni trenerzy – klub powinien mieć sprawdzonych szkoleniowców, których może polecić swoim zawodnikom do pracy indywidualnej
  5. Rodzice – należy ich zintegrować. Wiadomo, że nie na każdy turniej klub zdoła oddelegować jakiegoś instruktora/działacza. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na dane zawody rodzic zabrał swoje dziecko i kilka innych 🙂 Oczywiście nie może to być jednostronna „relacja”, a raczej przysługa za przysługę!
  6. Osoba odpowiedzialna za marketing – niezbędna jest strona klubu, na której zainteresowani znajdą informacje o składkach i szkoleniach.
  7. Certyfikowany sędzia – bez niego organizacja jakiegokolwiek turnieju będzie niemożliwa.

 

Integracja

Klub szachowy to przede wszystkim ludzie. A każda organizacja działa lepiej i sprawniej, kiedy jej członkowie się dobrze znają (i lubią!).

Pomysły na integrację zawodników – juniorzy:

  1. Regularne spotkania na zajęciach świetnie spełniają tę funkcję.
  2. Turnieje wewnątrzklubowe – zdrowa rywalizacja jest zawsze dobrym pomysłem, a wspólna analiza partii ma bardzo dobry wpływ nie tylko na aspekty szachowe
  3. Granie w ligach juniorskich – jest to bardzo ważne, ponieważ juniorzy będą wzajemnie się motywowali, a wyjazdy bardzo sprzyjają nawiązywaniu przyjaźni
  4. Organizacja wspólnych wyjazdów w czasie ferii i wakacji – podobnie jak wyżej

Pomysły na integrację – dorośli:

  1. Regularne spotkania w celu „poklepania” blitza zdecydowanie nie zaszkodzą
  2. Turnieje dla dorosłych (wewnątrz klubu) – można je połączyć z juniorskimi. Trzeba jedynie uważać, aby nie było zbyt dużej różnicy poziomów – to bardzo zniechęca początkujących, szczególnie dzieci.
  3. Granie w ligach seniorskich – integruje w podobny sposób jak juniorów. Dodatkowo zawodnicy, którzy byli w klubie „za dzieciaka” po skończeniu 18-tu lat będą wiedzieli, że w klubie dalej jest dla nich miejsce.

Integracja całego klubu

Klub to nie tylko zawodnicy i sztab szkoleniowy. To też działacze, rodzice, sponsorzy i wszyscy ci, którzy pomagają w działalności klubu. Warto zorganizować turniej, na którym wszystkie te osoby będą mogły się spotkać, lepiej poznać i zacieśnić więzi 🙂

 

Według mnie podążanie za tymi wskazówkami gwarantuje klubowi przyszłość i przetrwanie próby czasu!

A jak działa Twój klub? Może masz jakieś pomysły, które uważasz za sensowne, a których nie wymieniłem? Podziel się nimi w komentarzu!

 

 

 

 

Wpływ kondycji na wyniki!

Od dłuższego czasu nic nie pisałem na blogu – głównie dlatego, że jeździłem dosłownie z turnieju na turniej i musiałem trochę odpocząć od szachów 🙂

Niestety (lub stety!) ten nałóg jest trudny do przezwyciężenia! Pod koniec sierpnia dostałem informację, że będę miał możliwość wystąpienia w turnieju kołowym o normę IMa.

Była to moja pierwsza okazja do wystąpienia w takim silnym turnieju, dlatego postanowiłem się solidnie przygotować, aby nie zrobić z siebie pośmiewiska. Kilka dni myślałem o tym co mogę zrobić – standardowe przygotowanie (taktyka+debiuty+liczenie wariantów) wydawało mi się niewystarczające.

Dlatego postawiłem na rzeczy okołoszachowe – odpowiednia dieta + ćwiczenia fizyczne.

Oczywiście moja wiedza w tym temacie jest dosyć znikoma, dlatego posiłkowałem się wiedzą z internetu, głównie tym artykułem (LINK).

Co zmieniłem?

Przede wszystkim zacząłem jeść więcej ryb – łosoś, śledzie. Do tego dorzuciłem więcej warzyw i owoców (banany, cytrusy, sałata). Poza tym codziennie łykałem magnez (NeoMag Forte), witaminę C oraz zestaw witamin z grupy „B”.

Ćwiczenia fizyczne mogły zabrzmieć trochę poważnie ale było to nic więcej jak codzienna (no prawie :D) gimnastyka z rana.

Jaki to miało na mnie wpływ?

Generalnie to zacząłem czuć się lepiej, mam zdecydowanie więcej energii i rzadziej dopada mnie znużenie. Więc myślę, że dieta działa, a będę starał się dowiedzieć więcej na ten temat!

Jak wypadłem na turnieju?

No cóż – normy mistrza międzynarodowego nie udało mi się zrobić (zabrakło tylko i aż punktu), ale skończyłem na drugim miejscu z przyrostem rankingowym 31 oczek! A żadnej partii nie przegrałem, co jest sporym sukcesem.

Pełne wyniki pod LINKIEM

Więcej na temat turnieju napisałem w artykule dla infoszach.pl – LINK

 

 

Nowoczesne metody myślenia

Jak trenować efektywnie i podwyższać swój poziom gry?

Dowiesz się tego z kursu „5 kroków do wyższego poziomu gry”

To 41 stron najskuteczniejszych metod, które usystematyzują Twój sposób myślenia i wprowadzą efektywność Twojego treningu na najwyższy poziom! Udostępniam go całkowicie za darmo!

Z tej książki dowiesz się między innymi:

  • Jak i dlaczego przygotowałem ten kurs?
  • Jak przygotować swój mózg do startu w zawodach?
  • W jaki sposób należy dokonywać oceny pozycji, aby nic nie przeoczyć?
  • Jaka jedna prosta metoda sprawi, że w 3 minuty wyliczysz to co liczyłeś w 7?
  • Co zrobić, aby uniknąć prymitywnych podstawek?
  • Jak wyłapać podstawki przeciwnika?

I wiele, wiele więcej…

To 41 stron samych konkretów na temat sposobu myślenia i treningu szachowego. Pobrało go już ponad 200 osób!

 

Wypełnij formularz i pobierz kurs "5 kroków do wyższego poziomu gry" całkowicie za darmo!

 

Rewelacyjny występ w Suwałkach

W tym roku postanowiłem odwiedzić Suwałki, aby zagrać w silnie obsadzonym Memoriale Ireny Warakomskiej. Muszę przyznać, że miałem spore obawy przed tym występem, bo przez prawie miesiąc miałem kontakt z szachami jedynie jako trener.

Kilka dni przed zawodami spędziłem przy biurku i jedyne co robiłem to grałem blitze na lichess.org (powtórka debiutów) oraz rozwiązywałem zadanka na chess.com. W obu przypadkach szło mi całkiem nieźle! Na taktyce przekroczyłem ranking 2700, a w blitzu udało mi się wbić 2300.

Wiadomo, nie ma to wielkiego odzwierciedlenia na ranking FIDE, ale przynajmniej pojechałem na turniej w dobrym humorze, dzięki czemu grało mi się świetnie!

Cały turniej był świetnie zorganizowany, a zdobycz 38-miu punktów rankingowych tylko poprawiła mój nastrój!

Więcej o całym turnieju i organizacji pod LINKIEM.

Mój wynik – LINK

Kolejne Drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów, kolejny medal!

W tym roku kolejny raz trenowałem drużynę juniorów UKS „Pionier” Jastrzębie-Zdrój. Rok temu zdobyliśmy złote medale w drugiej lidze – wiązało się to z awansem do I ligi.

Władze mojego klubu podeszły do sprawy dosyć pesymistycznie, bo wszędzie słyszałem „walczymy o utrzymanie”. Ja jednak od początku mówiłem o awansie. To ja miałem rację! Cały turniej walczyliśmy o awans, jednak ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce – co nie dało nam awansu, ale i tak było świetnym wynikiem!

Jaka była przyczyna tak dobrego startu? Myślę, że pomogło nam zgrupowanie w Zakopanem, które mieliśmy tydzień przed ligą. Podczas tego spotkania trenowaliśmy około trzech godzin dziennie, a także dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu. Jestem wręcz pewien, że to było przyczyną fenomenalnego wyniku!

Na zgrupowanie przygotowałem kilka tematów – według mnie najważniejszych. Po zawodach wiem, że dorzucił bym do tego zajęcia na temat realizacji przewagi 🙂

Link do pełnej relacji z I Ligi – LINK

Jeżeli jesteś zainteresowany przeprowadzeniem takiego zgrupowania w Twoim klubie to napisz – KONTAKT

« Older posts Newer posts »

© 2018 Dawid szachuje

Theme by Anders NorenUp ↑