Dawid szachuje

Jak już trenować, to porządnie!

Jak efektywnie trenować szachy?

Kilka miesięcy temu postanowiłem wziąć się za trening szachowy bardziej metodycznie (niestety głównym motywatorem była strata aż 100 „oczek”).

Do problemu podszedłem w sposób bardzo na czasie- zapytałem o poradę wujka Google i tutaj nieoczekiwanie spotkał mnie zawód. Zamiast klarownej odpowiedzi otrzymałem strzępy niejasnych wskazówek oraz mnóstwo wątpliwej jakości porad.

Postanowiłem więc zaufać własnej intuicji i ułożyłem swój autorski plan treningowy w oparciu o posiadaną przeze mnie wiedzę. Okazał się on być efektywny, ale nie w pełni, ponieważ zdarzały mi się dalej te same błędy.

Po pewnym czasie dostałem w prezencie pierwszą część „Szkoły przyszłych mistrzów” Dworeckiego. Książka ta całkowicie odmieniła moje spojrzenie na metodykę treningu szachowego.

Postanowiłem zebrać swoje przemyślenia, rady innych szachistów oraz wiedzę wyniesioną z książek w tym artykule, aby ułatwić Wam pokonanie problemów, z którymi ja już się zmierzyłem.

1. Co trenować?
-analiza partii
2. Jak trenować?
-taktyka
-strategia
-liczenie wariantów
-końcówki
-debiut
3. Uproszczony plan działania

1.Co trenować?

Jest to pierwsze i najważniejsze pytanie, które powinniśmy sobie postawić. Dlaczego? Najlepiej rozważyć to na przykładzie.

Mamy zawodnika, który dobrze sobie radzi w grze pozycyjnej, łatwo znajduje plany gry, odpowiednie pola dla swoich figur, zwraca też uwagę na profilaktykę. Jego mankamentem jest jednak gra taktyczna, źle się w niej czuje, czasem ucieka przed nią nawet kosztem wybrania gorszej kontynuacji.

Czy takiemu szachiście przerabianie „Tajemnic gry pozycyjnej” przyniosłoby korzyści? Na pewno tak. Jednak zdecydowanie istotniejsze w jego rozwoju byłoby postawienie na naukę gry taktycznej. Jeżeli jesteśmy już przy Aagaardzie to ten zawodnik powinien raczej zająć się „Agresywnymi szachami”.

Czasami jednak trudno jest znaleźć gdzie leży słabość szachisty. I tutaj przychodzi coś co powtarzane jest na każdym szachowym forum jak mantra: analiza własnych partii. Coś, czego jednak nie znajdziecie na żadnym szachowym forum (przynajmniej mi się nie udało) to wyjaśnienie jak taką analizę przeprowadzić.

Najłatwiej jest kiedy posiadasz trenera, lub lepiej grającego kolegę, który zechce Ci pomóc. Problem jednak pojawia się wtedy, kiedy jesteś zmuszony poradzić sobie z analizą samodzielnie.

Jak się do tego zabrać?

Metoda Dworeckiego w punktach:
1.Wypisanie swoich potencjalnych słabości
2.Szczegółowa analiza partii (granych tempem klasycznym) z zaznaczaniem kiedy popełniłeś błąd z danej kategorii
3.Podliczenie, która kategoria powtarzała się najczęściej.

(Obszerniej obszernie opisałem temat analizy własnych partii w tym artykule)

Jeżeli przeprowadzisz analizę swoich partii zgodnie z tą metodą to otrzymasz wymierny obraz swoich wad.

Teraz już wiesz co trenować. Pozostaje jednak pytanie…

2.Jak trenować?

Taktyka

Trening taktyczny powinien być podzielony na dwie części po pierwsze poznawanie idei, po drugie ćwiczenie zmysłu kombinacyjnego.

Niektórzy mogą się dziwić, że nie umieściłem w tym podpunkcie liczenia wariantów, jednak według mnie ta dziedzina jest na tyle istotna, że powinna dostać osobny punkt.

Pierwsza część treningu jest znacznie trudniejsza,a zarazem ważniejsza, ponieważ bez pomysłu nie jesteśmy w stanie podjąć walki taktycznej. Wszytko zaczyna się od idei.

Jak według mnie ta część treningu powinna wyglądać? Należy zaopatrzyć się w dobrze komentowane partie, w których rozegrała się walka taktyczna.

Godną polecenia pozycją jest, wymieniona już książka „Agresywne szachy”, polecam przerabiać te partie, których debiut znajduje się w Twoim repertuarze. Dzięki temu będziesz w stanie poznać typowe motywy, z którymi prawdopodobnie będziesz mógł się spotkać w swoich partiach.

Oczywiście jest masa innych ciekawych książek w tym temacie np.dobrze omówiona jest gra taktyczna w serii „Kurs na X kategorię” Goleniszczewa.

Jeżeli znacie jakieś inne godne polecenia pozycje, to piszcie o nich w komentarzach!

Druga część treningu jest znacznie łatwiejsza, jeżeli chodzi o dostępne materiały

Znalezienie odpowiedniej ilości kombinacji nie jest problemem, ponieważ istnieje cała masa darmowych serwisów, udostępniających zadania kompletnie za darmo. Wymienię jeden, według mnie najlepszy.

Chesstempo.com

Świetny serwis (dziesiątki tysięcy zadań!), w zupełności za darmo. Po założeniu konta system podlicza nam ranking, co jest przyjemnym motywatorem, ale ma także inną zaletę. Pozwala dobrać zadania do naszego poziomu, dzięki czemu nie będą one ani zbyt trudne, ani zbyt łatwe.

Jeżeli korzystasz z książki z kombinacjami, to zadbaj o to, aby zadania były na Twoim poziomie oraz trochę trudniejsze. Tylko przy takim doborze zadań jesteś w stanie rozwijać swoją kombinacyjną spostrzegawczość.

Według mnie najtrudniejszym do spełnienia punktem jest systematyczność, chyba każdy ma z tym mniejszy lub większy problem :).

(O systematyczności, oraz organizacji pracy opowiem w kolejnym artykule !)

Strategia

Jest to jedna z trudniejszych części treningu, ponieważ umiejętność gry strategicznej w dużej mierze opiera się na wiedzy i doświadczeniu.

Na pewno każdy z Was, oglądając partie arcymistrzów miał taką sytuację.

Oglądam partię i nagle zostaje wykonany ruch, na pierwszy rzut oka, kompletnie bez sensu.
_____________________________________________________________

1.Posunięcie białych
Spróbujcie odgadnąć ruch, oraz ideę GMa Aleksieja Jermolińskiego (rozwiązanie na końcu artykułu)
______________________________________________________________

 Jednak po kilku kolejnych ruchach okazuje się, że była to bardzo błyskotliwa oraz logiczna idea.

I wtedy zaczynam się zastanawiać, dlaczego ja na to nie wpadłem? Odpowiedź jest banalnie prosta, arcymistrz prawdopodobnie widział już wcześniej podobny manewr lub podobną ideę, którą zastosował we własnej partii.

Ja tej wiedzy nie miałem, więc nie byłem wstanie wpaść na ten pomysł.

Oczywiście to nie jest reguła, czasem zdarzają się nam „przebłyski geniuszu”. Istota treningu leży w tym, aby przebłyski zamienić w normę.

Jakie materiały są potrzebne do nauki gry strategicznej? Oczywiście odpowiednie książki, po których przerobieniu nasza głowa zostanie nabita wieloma sposobami znajdywania najlepszego planu gry w każdej pozycji.

Jeszcze raz pragnę przywołać kurs Goleniszczewa, jest on bardzo dobrym źródłem wiedzy, szczególnie dla niżej utytułowanych szachistów.

Jest jednak jeden, według mnie bardzo duży minus tych książek. Są to publikacje przeznaczone bardziej dla trenerów (rozwiązania zadań, oraz prac domowych są podane bezpośrednio pod diagramami, co niezwykle utrudnia samodzielną pracę).

Pozostając jednak przy Aagaardzie poleciłbym „Tajemnice gry pozycyjnej”. W książce autor omawia wiele aspektów gry pozycjyjnej. Jednak to co jest najciekawsze to rozdział poświęcony zadaniom pozycyjnym (tak coś takiego istnieje!).

Oczywiście do zadań dołączone są rozwiązania, które zostały umieszczone z tyłu książki, co pozwala czytelnikowi na samodzielną pracę z książką.

Kolejną pozycją, którą mogę polecić jest „Techniques of Positional Play” (czyli Technika gry pozycyjnej) Valeri’ego Broznika i Anatoli’ego Terekhina. Autorzy przedstawiają w tej ksiązce 45 metod, dzięki którym można poprawić swoje rozumienie gry pozycjyjnej.

Struktura książki jest bardzo przystępna, najpierw autorzy przedstawiają ideę, a potem omawiają ją na konkretnych przykładach z partii. Dzięki czemu wszystkie metody są łatwe do zapamiętania i zrozumienia.

Oczywiście istnieje cała masa innych książek na ten temat. Jeżeli macie jakieś sugestie, to piszcie w komentarzach!

Liczenie wariantów (nie wybacza!)

Chyba jeden z najbardziej mechanicznych aspektów w szachach. Mimo, że łatwy do ćwiczenia to trudny do realizacji.

Błędy w liczeniu wariantów mszczą się natychmiastowo!

2.Posunięcie białych
Spróbujcie znaleźć najlepszą kontynuację dla białych! (odpowiedź na końcu artykułu)

Na pewno każdy z Was miał podobną partię, którą zremisował, albo przegrał mimo posiadania dużo lepszej pozycji.

Lekturą obowiązkową w tym temacie jest „Graj jak arcymistrz” Kotowa, metoda drzewa wariantów jest tam świetnie wyjąsniona!

Istotnym aspektem, na który zwrócił mi uwagę Paweł Kowalczyk jest znajomość pól (czarne/białe). Będziemy w stanie wyobrazić sobie pozycję, powstałą po długim wariancie, tylko wtedy, kiedy będziemy szachownicę znali bardzo dokładnie.

Treningiem pozwalającym poznać szachownicę dokładnie jest przeprowadzanie skoczka z losowo wybranego pola, na losowo wybrane inne pole (oczywiście bez patrzenia na szachownicę!).

Zaletą takiego treningu jest to, że możemy go przeprowadzać nawet w autobusie w drodze do pracy, bo jedyne czego potrzebujemy to własna głowa!

Kiedy już zapoznacie się z samą metodyką liczenia wariantów należy przejść do ćwiczeń. Do takie treningu najlepiej się nadają studia szachowe (zadania, które opierają się na dokładnym policzeniu często bardzo skomplikowanych wariantów).

Jeżeli chcecie zapoznać się z takimi zadaniami to polecam dołączyć do grupy na facebook’u – „Po studiach nie ma pracy, ale nadal je rozwiązuję”.

Grupa założona została przez Tomka Warakomskiego i cieszy się dużą popularnością wśród polskich szachistów.

Znacie inne metody treningu liczenia wariantów? Znacie inne książki w tym temacie, godne polecenia? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Końcówki

Pewnie każdy spotkał się ze stwierdzeniem, że końcówka to najważniejszy etap partii. Jest to mantra powtarzana na wielu forach. Jednak jest w 100% nieprawdziwa. Dlaczego?

Ponieważ najważniejszej części partii po prostu nie ma, każda jest jednakowo ważna. A dla stabilnego wzrostu poziomu gry ważny jest równomierny rozwój.

Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do konkretów. Końcówki są w pewnym sensie syntezą trzech elementów wcześniej wymienionych (strategia, taktyka, liczenie wariantów).

Nie ma lepszego przykładu niż końcówki pionowe, które opierają się na skrupulatnym liczeniu często bardzo prostych, ale długich wariantów.

Moją uwagę na istotę końcówek zwrócił Paweł Kowalczyk, który jako nasz trener na II lidze juniorów bez problemu udowodnił moim kolegom i koleżankom z drużyny, że łatwo jest ograć zawodnika 2100+ w teoretycznie remisowej pozycji (wieża+goniec na wieżę).

Jak można trenować umiejętności gry końcowej? Oczywiście przez rozwijanie wcześniej wymienionych elementów!

Istnieją jednak pozycje teoretyczne, które każdy szachista powinien znać (np. pozycja Philidora).

Jak nauczyć się teorii końcówek?

Nie ma nic prostszego, należy wziąć odpowiednią książkę i powtarzać, powtarzać, powtarzać (do skutku!).

Książką, którą chciałbym polecić jest „Teoria i praktyka końcówek szachowych” (dwie części) A.Panczenki.

W części pierwszej przedstawione zostały typowe pozycje w końcówkach z małą ilością figur oraz metody ich rozgrywania.

W drugiej – skomplikowane końcówki z praktyki klasyków i współczesnych szachistów.

Jestem przekonany, że lektura obu części będzie pomocna w podnoszeniu poziomu rozgrywanych przez Was końcówek.

Nie wolno jednak zapominać o praktyce! Można rozgrywać końcówki z kolegą (pozostawiając np. po dwa skoczki, gońca przciwko skoczkowi, po dwie wieże itd.)

Jeżeli chcecie polecić inne publikacje na ten temat, to piszcie w komentarzach!

Debiut

Trening debiutowy jest chyba najbardziej czasochłonnym oraz mozolnym zadaniem. Przedstawię Wam moją, bardzo prostą, ale zarazem efektywną metodę.

Mój patent opiera się na przygotowaniu mini-opracowania (najlepiej w programie Chessbase) każdego debiutu w repertuarze.

Jak się do tego zabrać?

1.Gromadzenie materiałów – w internecie łatwo jest znaleźć masę artykułów, komentowanych partii, lub książek w pdf dotyczących danego debiutu

2.Selekcja – odrzucamy te elementy, które uznamy za niepotrzebne

3.Wstępne zapoznanie – zapoznajemy się z istotą debiutu, głównymi wariantami, jego stylem (taktyczny/strategiczny)

4. Wybór wariantów – wybieramy interesujące na warianty, nie polecam przygotowywania od samego początku wszystkich możliwości, ponieważ wtedy ciężko na będzie się w nich rozeznać.

Opracowanie powinno się rozrastać z czasem oraz ze zdobytym doświadczeniem.

5.Przygotowywujemy mini opracowanie – zbieramy interesujące nas informacje „do kupy”. Najlepszym narzędziem, do przygotowywania tego typu esencji debiutu, jest program Chessbase.

6.Oglądamy – partie arcymistrzów (najlepiej skomentowane) w danym debiucie, dzięki czemu łatwiej na się będzie odnaleźć w danej pozycji przy szachownicy.

7.Zdobywamy doświadczenie – wszystkie wątpliwości debiutowe, które mieliśmy w czasie gry należy rozwiać podczas analizy partii.

Jakie są Wasze metody pracy nad debiutami? Piszcie w komentarzach!

Wszystkie wymienione wyżej aspekty treningowe są jednak kompletnie bez znaczenia, jeżeli nie wiemy po co trenujemy.

(O motywacji i stawianiu sobie celów napiszę w osobnym artykule!)

3.Wypunktowany plan działania

1. Odpowiednia analiza własnych partii
2. Wybranie najczęściej pojawiających się będów
3. Przygotowanie materiałów do treningu z odpowiedniego elementu gry
4. Sumienne trzymanie się planu

Mam nadzieję, że tym artykułem naprowadziłem szukających porad czytelników na odpowiednie tory 🙂

Celem tego artykułu było także wywołanie dyskusji na temat treningu w szachach. Dzielcie się swoimi opiniami i doświadczeniami w komentarzach!

Rozwiązania:
1)1.Sb1! z planem ataku pionka c6 oraz przestawienia skoczka na pole d2 (do obrony przed groźbą Hf6 i Gxh3)

2)Jest pozycja z mojej partii (D.Czerw-K.Khamidov z Cracovii gr.B 2015/2016)
Najlepsza kontynuacja: 1.S:a5 G:f1 2.G:f1 z wygraną
Ja uznałem, że warto wtrącić Sc6 „z tempem”, nie wziąłem jednak pod uwagę jedynego ratującego czarne wariantu.
W partii: 1.S:a5 G:f1 2.Sc6? G:g2! 3.S:d8 G:f3 z równą grą (partia zakończyła się remisem)

Bibliografia:
„The Road to Chess Improvement” – Alex Yermolinsky

8 Comments

  1. Witam,
    Masz rację analiza partii to podstawa sukcesu szachowego!
    Co do strategii warto polecić książkę Can you be a positional chess genius? autorstwa Angusa Dunningtona ( http://usuaris.tinet.cat/bttt/escacs/angus%20dunnington%20-%20can%20you%20be%20a%20positional%20chess%20genius.pdf ), na zadanie za pięć punktów myślimy pięć minut i tak dalej.
    Co do taktyki warto polecić również trochę gorszy, ale również bardzo pomocny serwis https://www.chess.com/tactics/
    Po przerobieniu końcówek Panczenko warto uzupełnić swoją wiedzę książką A. Bielawski, A. Michalczyszyn "Nowoczesne końcówki".
    Jako, że dopiero zaczynam przygodę z szachami mój sposób na debiuty jest prosty. Przerabiam książkę z interesującym mnie debiutem, staram się zapamiętać interesujące mnie warianty, a potem analizuję z trenerem jak mógłby wyglądać dalszy plan mojej gry.
    Pozdrawiam, Maciej Kołoczek

  2. Pisz dalej Mistrzu! Czekam na kolejne zapowiedziane artykuły. 🙂

    Banksy

  3. strategia to porażka

  4. Chess.com ma ogromny minus, ponieważ jest ograniczona liczba zadań/na dzień.
    Książka A.Dunningtona na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie, więc zapewne zajmę się nią dokładniej!

  5. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu ukaże się kolejny!

  6. Z książek do końcówek poleciłbym 3 części (w szczególności pierwszą) końcówek B. Zerka i słyszałem, że polecane jest też Silman's Complete Endgame Course. Co do pionówek to prawda, ostatnio miałem końcówkę 2 połączone piony przeciwko 2 połączonym pionom, myślałem, że wiem jak końcówkę zremisować, przeoczyłem jeden wariant, po którym końcówka była przegrana. W innej partii miałem 2 piony na 1 piona, policzyłem, że potrzebuje 9 ruchów by wypromować piona na hetmana, przeciwnik potrzebuje 8 ruchów, więc będę szybszy. Nie przewidziałem, że rywal nie musi tracić tempa na bicie piona i powstała remisowa końcówka hetmańska.

    Zaciekawiło mnie zdanie "łatwo jest ograć zawodnika 2100+ w teoretycznie remisowej pozycji (wieża+goniec na wieżę)", osobiście nigdy takiej końcówki nie miałem, ale na turnieju pretendentów w przedostatniej rundzie Caruana miał szansę w pewnym momencie wygrać taką końcówkę (wcześniej była remisowa).

    "niestety głównym motywatorem była strata aż 100 oczek"

    Nie wiem dlaczego niestety. Ja przez 2 lata miałem ciągły regres, ranking cały czas spadał, a do treningu zmotywowało mnie to, że ranking spadł tak nisko, że nigdy się nie spodziewałem, iż będzie tak źle. A co do treningu to uważam, że ważna jest systematyczność.

  7. "Niestety", ponieważ lepiej jest zyskiwać na rankingu niż tracić. Takie jest przynajmniej moje zdanie 🙂

  8. Witam
    Chciałbym się zapytać polecił by pan mi jakąś książkę a do treningu gry pozycyjnej

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2017 Dawid szachuje

Theme by Anders NorenUp ↑