Dawid szachuje

Jak już trenować, to porządnie!

Analiza własnych partii

Wyobraź sobie taką sytuację:

Są wakacje, dwa tygodnie temu wróciłeś z turnieju, myślisz sobie: „Chyba wreszcie czas na analizę”. Zaczynasz szukać blankietów.
Jeden znajdujesz w tylnej kieszeni spodni, trzy w plecaku i kolejne trzy na biurku. Gdzie się podziały pozostałe dwa? Nie wiadomo. No ale jest aż siedem, zdecydowana większość!
Zasiadasz więc przed komputerem, odpalasz Chessbase’a, zaczynasz wklepywać partię. Sprawdzasz teorię debiutu. Przychodzi Ci to z łatwością, dwa kliknięcia i już wiesz: w 10-tym ruchu drzewko debiutowe podpowiada Wa7! Dlaczego tak mówi? Szkoda zachodu, aby to roztrząsać, przecież już znasz teorię.
Kontynuujesz „analizę”.
I nagle przychodzi załamanie.
Dlaczego ja TO zagrałem? Przecież było tyle lepszych kontynuacji!
Dlaczego? Jest to taka sama tajemnica jak dwa zaginione blankiety. Nigdy się już nie dowiesz, bo po prostu nie pamiętasz co Tobą wtedy kierowało.
W podobny sposób przeglądasz kolejne trzy partie, reszty nie analizujesz, bo przecież wygrałeś.

________________________________________________________________
Ta krótka historyjka ma na celu pokazać błędy, które popełnia wielu szachistów w podejściu do analizy swoich partii.
W tym artykule chcę przedstawić Wam jak taka analiza powinna, według mnie wyglądać. Oczywiście nie będą to rady tylko na podstawie moich własnych przemyśleń, ale też zaczerpnięte z książek J. Aagaarda, M.Dworeckiego, A.Jusupova i A. Yermolinskiego.

Jak analizować?
-przygotowanie
-sprawdzenie teorii debiutu
-samodzielna analiza
-sprawdzenie swoich rozważań z silnikiem
-wpisanie partii do komputera
Zacznijmy od tego: kiedy analiza powinna się rozpocząć? Najpóźniej wieczorem po rozegraniu partii. Zapewne zaskoczyło Was to stwierdzenie, ale jest w nim więcej logiki niż się wydaje.
Na pewno macie świadomość, że Wasza pamięć jest ulotna. Sposób na zapamiętanie wątpliwości jakie mieliście podczas partii jest prosty. Należy je zapisać, na kartce, lub na odwrocie blankietu.
Kolejnym istotnym elementem analizy jest zużyty czas. Jeżeli nie macie nawyku zapisywania czasu po każdym posunięciu (tak jak ja) to po partii zaznaczcie na blankiecie moment kiedy zaczął się niedoczas, oraz momenty, w których zużyliście znaczną ilość czasu.
Teraz już wiecie kiedy analiza powinna się zacząć, teraz pozostaje pytanie…

Jak analizować?

0.Przygotowanie

 

Najpierw należy przygotować sobie stanowisko pracy oraz zarezerwować przynajmniej 30 minut na analizę jednej partii.
Co rozumiem przez stanowisko pracy? To chyba oczywiste – szachownicę (nie wirtualną!).
Jeżeli spodobał Wam się pomysł zawarty w moim poprzednim artykule (link). To przed rozpoczęciem właściwej analizy wypiszecie wszystkie swoje potencjalne słabości i przyporządkujcie im odpowiednie symbole (np.A1, A2, A3 itd.). Po co? O tym w dalszej części artykułu.
Po przygotowaniach czas na analizę właściwą, którą podzieliłem na cztery punkty:

1.Sprawdzenie teorii debiutu.

Tutaj wykorzystamy swoje notatki, które zrobiliśmy jeszcze w czasie trwania turnieju. Należy rozwiać wszelkie wątpliwości debiutowe jakie mieliśmy podczas grania partii.
Może się tak zdarzyć, że udało Ci się zagrać prawidłowo mimo nieznajomości teorii. Jeżeli tak się zdarzyło to i tak nie zwalniaj się z tego punktu! Ponieważ nie chodzi tylko o zaznajomienie się z ruchami, ale także z ideami, które za nimi stoją!
Skąd czerpać wiedzę na temat debiutu? Jeżeli jesteś początkującym graczem to „Szybki kurs debiutów” w zupełności wystarczy. Jeżeli Twój poziom jest wyższy należy czerpać wiedzę z książek specjalistycznych (skupiających się tylko na danym debiucie) lub komentowanych partii arcymistrzów.
Po analizie fazy debiutowej czas na kolejny punkt:

2.Samodzielna analiza.

Co jest tutaj najistotniejsze? Należy ją przeprowadzić na szachownicy (powtarzam: niewirtualnej!).
Właściwie nie ma w tym punkcie nic nadzwyczajnego, należy ponownie zastanowić się nad wszystkimi wątpliwościami, które zapisaliśmy w notatkach i spróbować dojść do konkretnych wniosków.
Czy ruch, który zagraliśmy w partii był tym właściwym? Czy raczej należało wybrać inną możliwość?
Czy plan, który wybraliśmy był optymalny? Czy właściwie ocenialiśmy pozycję? Może nie doceniliśmy możliwości przeciwnika? Czy wyczuliśmy wszystkie momenty krytyczne w partii?
___________________________________________________________________
D.Czerw-J.Sroka
1.Posunięcie białych.
Czy potraficie znaleźć najlepszą kontynuację w tym momencie krytycznym, z mojej partii? (Rozwiązanie na końcu artykułu)
___________________________________________________________________
Kiedy już wydobyliśmy z pozycji wszystko co mogliśmy wydobyć i nic nowego nam już do głowy nie przychodzi czas na…

3.Sprawdzenie swoich rozważań z silnikiem komputerowym.

Analiza z programem szachowym ma ogromny minus, komputer nie jest w stanie pokazać użytkownikowi planu gry, słabych/silnych pól lub figur.
Komputer niesie jednak niewyobrażalną pomoc jeżeli chodzi o niespodziewaną taktykę!
Spróbujcie zastanowić się nad tym przykładem:
2.Posunięcie białych
Jest to pozycja z partii Aagaard-Turow, którą autor „Tajemnic gry pozycyjnej” wnikliwie przeanalizował ze swoim przeciwnikiem.
Żaden z zawodników nie zdołał znaleźć uderzenia taktycznego w momencie przedstawionym na diagramie. Tutaj z pomocą przyszedł fritz i znalazł rozwiązanie (zostało ono podane na końcu artykułu).
Tak jak widać z powyższego przykładu, cyfrowy kibic jest bardzo pomocny, ale należy korzystać z niego „z głową”.
4.Wpisanie partii do komputera.
Założenie bazy z własną twórczością jest chyba ciekawym pomysłem dla każdego szachisty. Jednak nie chodzi tutaj tylko o sentyment do stworzonego dzieła (jakim z pewnością jest partia szachów!), ale także o cele treningowe.
Tak jak pisałem na początku artykułu należy wypisać wszystkie swoje potencjalne słabości na kartce i przyporządkować im odpowiednie symbole (np.A1, A2, A3 itd.).
W czasie przepisywania partii do komputera pozostaje przy każdym popełnionym błędzie dodać odpowiadający mu symbol.
Przykładowo, w mojej partii D.Czerw-K.Khamidov
po ruchu Sc6? dodałem symbol A1 (u mnie oznacza on : „niedokładne liczenie wariantów”)
Błędy mogą być także powodowane względami psychologicznymi, nad którymi także należy pracować.
Np. jeżeli dany zawodnik ma problem z podejmowaniem ryzykownych decyzji, mimo, że wydają mu się one prawidłowym wyborem, to oznacza, że cierpi na brak pewności siebie.
A uświadomienie sobie tego problemu i walka z nim pomoże mu zarówno w sferze czysto szachowej jak i życiowej!
____________________________________________________________
Na koniec analizy partii z jednego turnieju należy podliczyć, które symbole błędów pojawiały się najczęściej. Wskazują one na dziedziny, których trening powinien być priorytetowy.
Ten na pierwszy rzut oka skomplikowany plan analizy staje się prosty i logiczny już po przeanalizowaniu partii z jednego turnieju.
Pozostaje tylko zdobyć wiedzę o tym jak efektywnie trenować!

Rozwiązania:

  1. 1.g4! Hh4 2.Hf3 z przewagą białych
  2. 1.Wxe6 Hxe6 (1…fxe6 Hg6+ +-) 2.Gxf6 Gxf2+ 3.Kh1 Hg4 4.He4+ i białe mają pewną przewagę

Książki na temat analizy partii, które gorąco polecam:

„The Road to Chess Improvement” – Alex Yermolinsky – książka, w której autor pokazuje własny dorobek szachowy, jednak warto przede wszystkim zwrócić uwagę na metodyczne podejście do analizy własnych partii oraz do wyciągania z nich kapitalnych wniosków.
Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy chcieliby zobaczyć perfekcyjną pracę nad własną twórczością szachową.
„Szkoła przyszłych mistrzów” – M.Dworecki i A.Jusupov – seria, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, genialna metodyka, masa cennych porad.
Jeżeli przychodzą Wam na myśl jeszcze jakieś, godne polecenia ,tytuły to piszcie w komentarzach!
Zachęcam też do dyskutowania, z proponowanym przeze mnie systemem analizy własnych partii oraz do stworzenia własnego!

Jeżeli nurtują Was jakieś tematy, o których chcielibyście poczytać to piszcie w komentarzach!

Bibliografia:
„Tajemnice gry pozycyjnej” – Jacob Aagaard

 

16 Comments

  1. Cześć,
    "Kolejnym istotnym elementem analizy jest zużyty czas. Jeżeli nie macie nawyku zapisywania czasu po każdym posunięciu (tak jak ja)…" wg przepisów FIDE na blankiecie nie można zapisywać takich informacji, tak robił So na jednym z turniejów i miał problemy. W pierwszym zadaniu jest błąd, nie podobał mi się ruch 1.g4 więc wrzuciłem go na fritza, który pokazał 1.Hd2!, po 1.g4 jest ciekawa odpowiedź 1….Hf6! z równymi szansami. W drugim zadaniu, w trzecim posunięciu lepsze 3.Kf1. Oprócz tych drobnych błędów artykuł bardzo fajny.
    Pozdrawiam
    Maciej Kołoczek

  2. Dziękuje za radę . Polecam książkę sztuka ataku vladimir vukovic

  3. Co do zapisu czasu to nie masz racji-art. 8.1b przepisów gry- "Formularz do zapisów gry powinien służyć jedynie do zapisu posunięć, czasu na zegarze (…)". So przegrał ponieważ robił notatki niezgodne z przepisami.

    Co do błędów. W pierwszej pozycji, jeżeli zagrasz 1.Hd2 to przeciwnik ma ruch 1…f5, po którym białe mogą mieć problemy, widziałem tą kontynuację podczas partii, dlatego uznałem, że to jest ostatni moment, aby przeszkodzić zagraniu f5 i utrzymać inicjatywę.

    Co do pozycji Aagaarda wariant, który podałem jest tym podanym w książce. Wydaje mi się, że Aagaard po prostu wolał uniknąć komplikacji powstających np. po 3.Kh1 Ha6+, po których pozycja jest niejasna.

    Pamiętaj, to jest to o czym wspominałem w artykule, najpierw staraj się problem rozpracować "na logikę", a dopiero potem sięgaj po silnik!

    Ale dzięki za aktywne udzielanie się na blogu 🙂

  4. Dzięki Mistrzu za artykuł. 🙂 Zobaczymy ile z tego uda mi się wprowadzić, choć będę to raczej robił powoli i dopasowywał na swoją modłe, bo nie umiem tak normalnie. 🙂

    Pozdrawiam
    Banksy

  5. Mam kilka pytań.

    1. Napisałeś żeby analizować tego samego dnia. Czy to znaczy, że do partii z Cracovii i wcześniejszych już nie wracać?
    2. Jeśli skończyłem grać o 20, grałem 4 godziny i jestem zmęczony to analizować tego samego dnia?
    3. Jeśli grałem 2-3 partie jednego dnia (np. dwudniowy turniej 60+30) to mam wszystkie dwie-trzy analizować tego samego dnia.
    4. Dlaczego analizować na szachownicy, a nie w programie (bez wskazań silnika)? W programie łatwiej, bo mogę cofnąć a na szachownicy to mogę zapomnieć i potem muszę od początku odtworzyć zapis.

    Wydaje mi się, że partie najlepiej analizować po turnieju, a podczas turnieju skupić się na grze, ale kiedyś w jednej partii popełniłem błąd w debiucie. Przeciwnik przewagi nie wykorzystał, wygrał dzięki podstawce gdy miałem 2 piony więcej, ale za 2 partie wariant mi się powtórzył, jednak tym razem przeciwnik bezlitośnie wykorzystał debiutowy błąd.

  6. Ważne jest, aby wyrabiać sobie własne metody. Ja daję tylko wskazówki 🙂

  7. 1.Warto wrócić, ale będzie ci ciężej, ponieważ nie masz notatek i nie będziesz pamiętał co myślałeś podczas partii.

    2.Napisałem, że analiza powinna się zacząć tego samego dnia. To co należy zrobić po rozegraniu partii to notatki, aby podczas analizy (po turnieju) pamiętać gdzie miało się wątpliwości w czasie grania partii.

    3. jak wyżej

    4.Wiesz dlaczego ludzie (szczególnie) młodzi mają problemy z pamięcią? Ponieważ wszystkie informacje mają podane na tacy w internecie. Podobnie jest z szachami. Jeżeli podczas analizy będziesz się opierał tylko na wskazaniach komputer to nie będziesz rozwijał własnej siły gry, pamięci szachowej. Więc analiza będzie bezsensowna.

    Oczywiście na początku będziesz zapominał poprzednie posunięcia, ale ćwiczenie czyni mistrza, nie zrobisz postępu jeżeli się nie przemęczysz!

  8. Chodziło mi o odtwarzanie ruchów w programie ale bez patrzenia na to co wskazuje silnik. Podobnie jest z przerabianiem książki. Ustawiam pozycję i ją sobie analizuje w programie, bo gdy jest dużo odgałęzień to potem się gubię i muszę zaczynać od nowa. Chociaż może to jest dobre bo jak 10x odtworzę partie to coś więcej zapamiętam, ale bardzo czasochłonne.

  9. Wszystko zależy od preferencji, natomiast ważne jest, żeby myśleć samodzielnie, a dopiero sprawdzać z silnikiem.

  10. A jak z przygotowaniem debiutowym pod konkretnego przeciwnika? Jak ważne to jest podczas takich turniejów, ile czasu warto/trzeba poświęcić?

  11. Przygotowanie debiutowe jest bardzo obszernym tematem.

    Wszystko zależy od poziomu gry, im wyższy tym przygotowanie debiutowe jest ważniejsze. Czas jest tutaj sprawą indywidualną są tacy co nie poświęcają go wcale, są tacy co poświęcają go mnóstwo.

    Najlepiej jest wybierać takie debiuty, które pasują nam, a które nie leżą w naturze przeciwnika.

    Więcej na ten temat napiszę w jednym z kolejnych artykułów 🙂

  12. Znalazłem ostatnio moją partie sprzed kilku lat. Kiedy ją przeglądałem zauważyłem bardzo dużo błędów wynikających z niezrozumienia pozycji i mojej słabej gry pozycyjnej. Teraz jednak gram trochę lepiej, a przede wszystkim przerobiłem książkę o grze pozycyjną, która że tak powiem "otworzyła mi oczy", wcześniej opierałem się na liczeniu wariantu i graniu pewnych schematów. W tamtej partii w końcówce wymieniłem figurę co było sporym pozycyjnym błędem. Teraz wiem, że w takich pozycjach należy grać inaczej, bo mam tą wiedzę, której wtedy nie miałem.

    Pytanie 1: Czy jest sens analizy partii, którą grałem kilka lat temu?
    Pytanie 2: Czy mając tytuł km zdarzyło ci się analizować partie, w których grałeś na poziomie powiedzmy III kategorii, czy może już do tych partii nie wracasz, bo teraz grasz dużo lepiej?

  13. 1.Jeżeli przez te kilka lat zrobiłeś duże postępy to prawdopodobnie nie ma sensu analizować takiej partii.

    Natomiast jeżeli ją przeanalizujesz i okaże się, że wciąż popełniasz te same błędy to jest to dla Ciebie sygnał, że należy coś zmienić w treningu.

    2. III kategorię miałem jakieś 9-10 lat temu. Nie zdarzyło mi się wrócić do partii granej tak dawno temu 🙂

  14. Jeszcze jedno pytanko mi się nasuwa:
    Czy partie grane przez internet analizować tak samo jak te w "realu"? A może w ogóle nie grać przez internet : )
    Mówię tutaj oczywiście tylko o partiach długich od P30 w górę (np jak tu http://teamleague.org/)

  15. Partie grane przez internet są jak najbardziej źródłem wiedzy i mogą być poddawane analizie.

    Sam często ćwiczę nowe debiuty/warianty grając partie przez internet, a potem sprawdzam, czy teoria dobrze utkwiła mi w głowie.

    Kiedy prowadzę zajęcia przez internet to także proszę ucznia, aby rozegrał partię (15+10), którą potem analizujemy. W trakcie grania partii przez ucznia dyskutujemy wspólnie nad pozycją dzięki czemu mogę poznać jego sposób myślenia i eliminować ewentualne błędy.

    Jedynym minusem grania długich partii przez internet jest to, że przeciwnik może łatwo oszukiwać.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 Dawid szachuje

Theme by Anders NorenUp ↑